Z wiosłem przez życie. Wspaniali kajakarze z „Admira” Gorzów Wlkp.

Trenują nawet dziewięć razy w tygodniu. Porządny wycisk na siłowni, harówka na basenie, intensywna praca w terenie podczas obozów przygotowawczych, gdzie budują tzw. „bazę” pod sezon startowy. Większość czasu oczywiście to trening w kajaku, z wiosłem przecinającym powietrze i wodę szybkimi, rytmicznymi ruchami, które przybliżają ich do spełniania życiowych marzeń i są energią płynącą z pasji do tego jakże wymagającego sportu.
Czy dawaliby z siebie tyle każdego dnia, gdyby oczyma wiary nie widzieli spełnienia swoich pragnień? Czy cokolwiek innego mogłoby wydobyć z nich nieskończone pokłady zasobów, aby pokonywać siebie w bólu, przełykać gorycz niepowodzeń i przełamywać zwątpienie we własne możliwości?
Pasja do czegoś to przebudzenie wewnętrznych, najczęściej nieznanych mocy i zdolności. Pasja sprawia, że jest w nas nieustanne podekscytowanie czymś, co się dzieje, co ma nadejść. To pewnego rodzaju napięcie, które trzyma nas w stałej gotowości do działania. Pasja to cudowne „szaleństwo”, które przenika niemal każdą sferę życia, przemieniając to, co słabe w to, co potężne, odważne, niezłomne, nieposkromione.



W ostatnich tygodniach wspólnie pracowaliśmy nad jak najskuteczniejszym wykorzystaniem znakomitych narzędzi rozwoju osobistego w ich karierze sportowej i życiu osobistym. To niezwykli młodzi ludzie, mocno stąpający po ziemi i każdego dnia pracujący na własne sukcesy.
Wzmacnialiśmy ich mentalność zwycięzców, osobowość wielkich sportowców, wspaniałych ludzi, którzy będą dla innych wzorem pracowitości i oddania.

Na zdjęciu między innymi uczestnik Mistrzostw Europy w maratonie kajakowym, mistrzowie Polski w kategoriach junior, junior młodszy i młodzik oraz srebrny medalista Mistrzostw Świata w kategorii juniorów. Wszyscy zawodnicy i zawodniczki to ogromny potencjał na osiąganie wyników na najwyższych poziomach, największych i najważniejszych imprezach na arenach kraju i świata.

Wierzę, że porządnie „namieszają” w historii polskiego i światowego kajakarstwa. Trzymam za nich kciuki.