Większość z nas dobrze zna negatywne myśli, które brzmią w naszych głowach, dzieląc nasze ego na część optymistyczną, zorientowaną na szczęście i cele oraz na część krytykującą, zaprzeczającą naszej wartości. Negatywny wewnętrzny komentator naszego życia potrafi dać mocno w kość. Wpływa na nasze decyzje, zachowania, działania, na całe życie.

Kiedy zaczynasz świadomie zastanawiać się nad jakąkolwiek sytuacją problemową lub też tzw. życiową okazją, wtedy Twój wewnętrzny krytyk zaczyna krzyczeć głośniej, jest zdecydowanie bardziej hałaśliwy, dokuczający. Można powiedzieć, że próbuje na Ciebie naskoczyć, szybko zadać nokautujący cios i mieć załatwioną kolejną walkę z dobrą stroną Ciebie, tą, która ma jeszcze śmiałość marzyć, chce więcej jakości w Twoim życiu, chce, abyś się rozwijał i realizował.

Kiedy wewnętrzny krytyk atakuje, dopada Cię czasami atak paniki, albo nagle uświadamiasz sobie – raczej wewnętrzny głos wmawia Tobie, że jesteś nikim, słabeuszem, niewiele wartym pyłkiem, który nie ma światu nic do zaoferowania.


Mówi do Ciebie: „jesteś za głupi”, „nie jesteś taki, jak inni ludzie, nie pasujesz do nich”, „nic nie osiągniesz”, „wszystko, co zaczynasz kończy się niepowodzeniem”,

wewnętrzny_krytyk

„jesteś za brzydka” itd. To automatycznie obniża Twoje poczucie wartości i sprawia, że bardzo często podejmujesz decyzje o poddaniu się zanim zrobisz pierwszy krok, o porzuceniu dobrych pomysłów, rezygnacji z ciekawych i wartościowych inicjatyw. Wewnętrzny głos może także kusić Cię do podjęcia decyzji, które nie są zgodne z Twoją hierarchią wartości, mam nadzieję, że takową masz – i np. mówi „skosztuj kolejnej porcji ciasta” po czym, kiedy to zrobisz od razu odzywa się i mówi „jesteś żałosny, nie potrafisz dotrzymać danej sobie obietnicy, masz słabą samodyscyplinę” itd. To jeszcze jedna z jego taktyk podcinanie Twoich skrzydeł, niszczenia Twojego dobrego wizerunku samego siebie.

Zadziwiające jest, że nie akceptujemy, kiedy inni krytykują nas w ten sposób, ale godzimy się z tym, kiedy robi to nasz wewnętrzny krytyk. Dlaczego? Przecież doznajemy złych konsekwencji w obu przypadkach.


Choć czasami uświadamiamy sobie, że ten głos jest w nas i próbujemy z nim walczyć to jednak najczęściej przegrywamy z nim nieświadomie w licznych sytuacjach, sami pozbawiając się szczęścia, radości i przyjemności życiowej. Mówiąc krótko – jesteśmy dla siebie największym złem, katem pomyślnego życia. Straszne, to jest naprawdę straszne. Dlatego koniecznie musisz stosować dostępne narzędzia, aby skutecznie, w każdej sytuacji, pokonać swojego największego wroga.

Oto niektóre skuteczne techniki na pokonanie wewnętrznego krytyka:

  • Zidentyfikuj, co wewnętrzny krytyk do Ciebie mówi i uświadom sobie, że te negatywne myśli nie są odzwierciedleniem rzeczywistości, tylko negatywnym spojrzeniem na Twój życie, które przyjmujesz z powodu swoich złych doświadczeń z przeszłości. Dzięki temu oddzielisz iluzję od faktów. Zdystansujesz się do wewnętrznego krytyka.
  • Pracuj nad swoim poczuciem wartości. Najczęściej masz je zaniżone, opiera się ono bardziej na opiniach i generalizacjach niż faktach, czyli Twoich prawdziwych sukcesach oraz zdolnościach. Musisz uświadomić sobie, co do tej pory udało się Tobie osiągnąć, z czego jesteś dumny, jakim jesteś człowiekiem, jakie masz umiejętności. To pomaga podnieść samoocenę i skuteczniej walczyć w wewnętrznym krytykiem, który ma znacznie trudniej, aby wmówić Tobie, że jesteś niewiele warty.
  • Zadaj sobie pytania pomagające pokonać wewnętrznego wroga:
    Czy moje negatywne myśli bazująna faktach, czy moich wyobrażeniach o tym, co może się wydarzyć?
    Co najgorszego się stanie, kiedy podejmę taką czy inną decyzję, która może poprawić moje życie?
    Dlaczego sam mam pozbawiać się tej okazji i co stracę, jeśli jej nie wykorzystam?
  • Zastosuj technikę wizualizacji. Możesz wyobrazić sobie np., że każdą negatywną myśl, podpowiedź wewnętrznego krytyka pakujesz w jakąś paczkę, windę, cokolwiek i wysyłasz w miejsce skąd nie ma powrotu. To uwalnia umysł od śmieci i toksycznego kwasu, który ma na Ciebie wpłynąć.
  • Inna technika: odpowiedz swojemu wewnętrznemu krytykowi. Kiedy słyszysz „nie dasz rady”, „jesteś za słaby”, odpowiedz „ Ty nie dasz rady”, „Ty jesteś za słaby”. Powiedz to bezczelnie, bez skrupułów i stanowczo. Uwolnisz się w ten sposób od negatywnych emocji, nabierzesz dystansu do siebie i sytuacji i dzięki temu zdecydowanie łatwiej będziesz mógł podjąć bardziej racjonalną i dobrą dla siebie decyzję.
  • Świadomie zmień przedmiot skupienia, to znaczy skieruj myśli na cokolwiek pozytywnego. To na czym się skupiasz tworzy Twoje emocje, a w konsekwencji decyzje. Im bardziej pozytywne emocje, tym większe prawdopodobieństwo podjęcia dobrej decyzji. Dobrze jest zrobić to jednocześnie z prostym ćwiczeniem. Wystarczy spróbować poczuć czy w Twoich dłoniach jest teraz jakaś energia bez dotykania czegokolwiek. Po chwili zazwyczaj okaże się, że jest, może to być np. uczucie ciepła. Po dłoniach możesz spróbować poczuć energie w innych partiach ciała. To aktywnie odciąga uwagę od negatywnych myśli i kieruje ją w inne miejsca.

Zastosuj powyższe metody na pokonanie wewnętrznego, wielkiego wroga, a przestaniesz postępować zgodnie z jego złymi, niszczącymi Cię podpowiedziami. Szybko wzrośnie Twoja pewność siebie oraz poczucie wartości. Te z kolei przyniosą ogromne korzyści w każdej sferze Twojego życia. Tak wiele od nich zależy.

Sprawne i skuteczne radzenie sobie z wewnętrznym krytykiem to zadanie, które musisz rozłożyć w czasie, w takim sensie, że nie da się z nim wygrać jednorazowo, ponieważ głos zawsze będzie wracał, ale z każdą udaną próbą będziesz coraz sprawniejszy, coraz silniejszy i będziesz odnosił zwycięstwa szybciej. Świat nabierze dla Ciebie piękniejszych perspektyw, a teraźniejszość będzie zdecydowanie przyjemniejsza. Czyż nie to liczy się najbardziej na świecie, aby w każdej chwili życia odczuwać szczęście?Zamień wewnętrznego wroga na największego sprzymierzeńca Twojego życiowego sukcesu.